facebooktwitteryoutube
Strona główna Promuj zdrowe suplementy i zarabiaj pieniądze
in rzucanie palenia - 05 Wrz, 2018
by Kamaja - no comments
Kilka słów o paleniu

Na pewno rzucę, ja nie mam problemu!

cigaretteTakie zdanie jak w tytule, powtarzają sobie wyłącznie osoby, naprawdę uzależnione, które dodatkowo chciałby być może rzucić ten nałóg, ale nie są w stanie przyznać się w ogóle do istnienia problemu. Tak naprawdę od tego powinno się zacząć walkę z paleniem, zwłaszcza jeśli chodzi tu o problemy zdrowotne, na przykład postępujące choroby płuc, u samego palacza, albo co gorsza kogoś z jego rodziny. Każdy powód jest dobry, bo nawet sporadyczne palenie, z czasem może przekształcić się w nałóg, a wówczas staje się on powodem do wielu różnych zachowań, które nie koniecznie są dla nas korzystne.

Po pierwsze kasa

Mało który z palaczy, zdaje sobie sprawę z tego, że paląc paczkę dziennie, albo nawet w ciągu kilku dni, zwyczajnie puszcza z dymem kilkaset złotych. To się może wydawać mało, ale przeliczając w skali roku, okazuje się, że to całkiem spora sumka. Można by ją wykorzystać w jakimś szczytnym celu, albo zabrać całą rodzinę na wakacje. Ten ostatni pomysł wydawać się może dość ciekawym rozwiązaniem, wartym uwagi i wdrożenia w życie, już od następnego roku.

Po drugie, wytrwałość

Wytrwałość, to coś takiego, co pozwala na ćwiczenie charakteru. Chodzi o to, że mało komu brakuje ciągłego, czasem dość wolnego, ale regularnego dążenia do swojego celu. W tym przypadku celem tym jest pozbycie się nałogu palenia. Nie jest to nałóg, który w jakiś sposób byłby w stanie obniżyć jakość życia, jeśliby go potem wyeliminować, ale chodzi o to, że niektórzy próbują pozbyć się całej dawki nikotyny w ciągu jednego dnia, a jest to niemożliwe, zwłaszcza jeśli osoba paliła przez wiele lat. W nałogu może nam pomóc np. Desmoxan. Nie znaczy to jednak wcale, że trzeba teraz przez tyle samo lat, pozbywać się tej trującej substancji, ale chodzi bardziej o to, że jej dalsze niedostarczanie do organizmu, powoduje uczucie silnego „głodu nikotynowego”. To takie ssanie, podobne do łaknienia, ale chodzi w nim o potrzebę zapalenia sobie papierosa, albo kilku po kolei. Stopniowe pozbywanie się, chociaż kilku dziennie, spowodować może to, że ich liczba zacznie spadać.

Dodatkowy stres

Tak, jak fakt, że pali się ze stresu, a dodatkowo stresujące sytuacje powodują potrzebę sięgnięcia po nowego papierosa, podobnie stresujące może być samo rzucanie palenia. To się wiąże ściśle z przywiązaniem do nałogu, a także z potrzebą możliwości decydowania o sobie, tak zwaną wolną wolą. Chociaż przy dłuższym zastanowieniu można zauważyć, że to nie jest dobre dla palacza, kiedy ten odpala kolejnego papierosa, to może on odczuwać dyskomfort, związany z próbą narzucania mu swojej woli przez otoczenie, które akurat w tym przypadku zazwyczaj ma nieco jaśniejszy i bardziej prawdziwy obraz sytuacji. Najlepsze dla takiej osoby, mogą być rady udzielane przez innych wcześniej palących ludzi, którzy zdecydowali się na rzucenie palenia. Warto także w zanadrzu mieć coś w rodzaju środków zastępczych, umożliwiających zajęcie się czymś innym. Niektórzy żują wtedy gumy miętowe, albo podjadają. To drugie rozwiązanie jest skuteczne, ale nie jest zdrowe, a także może spowodować zwiększenie masy ciała. Tak czy siak, po rzuceniu palenia, można utyć i warto zdawać sobie z tego sprawę, jednak chodzi o to, żeby umieć panować nad sobą i swoimi nawykami, a nie o to, żeby zmieniać jeden nałóg na inny.

 

Dodaj komentarz