Jeleń, sarna, dzik – Wady i Zalety , Warto? Nie warto?

jeleń sarna dzik

Dziczyzna czyli: jeleń, sarna, dzik, mięso królów i władców. Jadane od tysięcy lat, niestety ze stałą tendencją spadkową. Czy chcesz również należeć do elity? a może wydaje Ci się że Cie nie stać? BŁĄD! Stać cię! możesz jeść najlepsze mięso i tu się dowiesz jak i dlaczego!

jeleń sarna dzik
pyszne zdrowe i w zasięgu ręki

Historia dziczyzny w Polsce.

Ród Jagiellonów, Ludwik Węgierski, Kazimierz Wielki , Bolesław Chrobry czy też Mieszko I, wszyscy Ci wielcy władcy uwielbiali dziczyznę za jej wyrafinowany smak oraz wartości odżywcze. Kiedyś dostęp do dziczyzny miała tylko szlachta, a zwykli ludzie , rolnicy, służba itp. nie miała możliwości jadania tych królewskich przysmaków, ponieważ po pierwsze nie było ich stać by nabyć takie mięso, po drugie za polowanie w lasach na dzika i inna zwierzynę groziły bardzo surowe kary, łącznie z najwyższą czyli karą śmierci!.

Z czasem dziczyzna stawała się coraz bardziej dostępna nawet dla zwykłych ludzi , ponieważ już nie było oficjalnie podziału na władców i poddaństwo. Lecz z wielu nieprawdziwych i przerysowanych powodów ludzie obecnie nie spożywają dziczyzny w ogóle lub jak pokazuje statystyka – średnio rocznie polak zjada ok 100 g.

Czyli praktycznie tyle co nic. Gdy porównamy to z wynikami ile średnio polak jada drobiu na rok to następuje szok, ponieważ ten wynik to ok 40 kg !!! z czego 99% to kurczak ( o tym jak szkodliwy dla naszego zdrowia jest kurczak hodowlany możesz przeczytać – TUTAJ). Możemy zatem przyjąć że przeciętny polak nie jada niestety praktycznie w ogóle najzdrowszego i najbardziej wartościowego mięsa jakim jest właśnie dziczyzna.

Zalety jedzenia dziczyzny

1. Dziczyzna jest dość łatwa w przyrządzeniu.

jeleń sarna dzik
smaczne i łatwe

Wiele osób uważa że to bardzo trudne mięso do przygotowywania w dodatku czasochłonne. Owszem przepisów na dziczyznę są setki , jedne bardzo proste w których naprawdę nie trzeba wiele wysiłku – mięso należy pokroić na równe kawałki, posolić popieprzyć i wrzucić na odpowiednią ilość czasu do piekarnika i gotowe.

Oczywiście są też dużo bardziej skomplikowane i wymagające przepisy , wtedy wchodzi w grę przemrożenie przez tydzień by mięso było bardziej kruche. Do tego 36h marynowania w specjalnych przyprawach. Potem szybkie i ekstremalnie intensywne podsmażanie, później pieczenie z wbitym specjalnym termometrem bezpośrednio w mięso a na końcu szybkie gotowanie i wywarowanie w rosołku by nadać dodatkowego smaku i soczystości.

Ale każde mięso można tak komplikować i również każde można robić dość szybko i prosto. Oczywiście trzeba sobie szczerze powiedzieć że dziczyzna to nie kurczak:) a raczej – NA SZCZĘŚCIE DZICZYZNA TO NIE KURCZAK!

2. Dziczyzna to bezpieczny produkt

Na pewno słyszałeś nie raz o wpadkach różnych sklepów, najczęściej hipermarketów na temat tego że mięso miało przekroczoną datę ważności, lub ktoś po zjedzeniu mięsa takiego sztucznego pochodzenia miał duże nieprzyjemności żołądkowe i długie posiedzenia w toalecie…

Co kilka miesięcy zazwyczaj taka afera wybucha, a potem szybko jest gaszona, zamiatana pod dywan i wszystko wraca na stare tory i tak w kółko. Przy dziczyźnie takie problemy są praktycznie niespotykane, dlaczego? Bo to najzdrowsze mięso jakie można dostać. Różnice są takie że większość dziczyzny należy po ustrzeleniu badać , ponieważ jest to dzikie zwierzę i trzeba się upewnić czy przypadkiem na coś nie cierpiało w ostatnich tygodniach.

jeleń sarna dzik
zbadajmy kurczaka, ciekawego jak długa będzie lista dodatków

Oczywiście jest to obowiązek każdego polującego by oddać mięso do zbadania. Inaczej czeka bardzo wysoka kara oraz utrata uprawnień na które ludzie wiele lat pracowali.

Wyjątkiem szczególnym jest mięso sarny i jelenia , są to zwierzęta tak czyste że nie wymagają żadnych badań. Możesz iść do lasu, upolować sobie sarnę, rozpalić ognisko z rusztem i po kilku godzinach zajadać się cudnym, pysznym i mega zdrowym mięsiwem ( czego oczywiście nie polecamy – samowolnego polowania:)

Mięso zwierzyny łownej jest mniej kaloryczne od popularnych rodzajów mięs, takich jak wieprzowina, baranina czy wołowina. 100 gramów dzika zawiera średnio 110-130 kalorii, natomiast mięso zwierząt hodowlanych w 100 gramach ma do 300 kalorii. Różnice te wynikają z faktu, że zwierzęta żyjące w lasach i na polach są w ciągłym ruchu, dzięki czemu spalają tłuszcz, a ich mięśnie stają się bardziej zbite i twarde. To wszystko skutkuje tym, że znajdziemy w nich więcej białka, a mniej tłuszczu.

Ponadto w mięsie typu jeleń, sarna, dzik obecne są substancje odżywcze w kilkukrotnie wyższych ilościach niż w innych rodzajach mięs. Przykładem są witaminy B1, B2 i B6 oraz mikroelementy takie jak żelazo, magnez, wapń i selen. Co szczególnie ważne, dziczyzna, z racji swej naturalności, rekomendowana jest osobom cierpiącym z powodu alergii pokarmowych.

Często jest tak że ktoś ma alergię np. na białko zwierzęce i przestaje jeść mięso sklepowe. Efekt jest od razu bo człowiek czuje się dużo lepiej i lżej, natomiast po ok miesiącu zaczyna mu brakować mięsa i sięga ponownie po kurczaka czy wieprzowinę marketową,

Efekt? Alergia powraca. Jednak gdy ta sama osoba zamieni mięso ze sklepu na naturalną dziczyznę to okazuję się że problem znika, alergii nie ma, a można nadal jeść mięso.

bażantowo

3. Dziczyzna to nie tylko mięso z Dzika…

Większość osób pierwsze skojarzenie ma tylko jedno, dziczyzna? Eeee , nie będę jadł dzika! To taka duża czarna świnia z rogami i pewnie też tłusta ( oczywiście to błąd bo dzik jest chudym mięsem). Jeleń? Hmm to chyba mało tego u nas, to już chyba reniferów jest więcej ale to gdzieś po krainach śniegowych trzeba latać, nie to nie dla mnie.

No i może jeszcze gołąb hmm w sumie nie bo to się hoduje a zając jest za szybki więc też odpada. Trochę śmieszne ale takie spojrzenie ma przeciętny polak na ten temat. Natura jest bardzo, ale to bardzo bogata w świat rośli i zwierząt. Tak jednym tchem można by wymienić kilka gatunków zwierzyny dzikiej:

-Dzik

-Sarna

-Jeleń

-Kozioł

-Daniel

-Zając

-Bażant

-Przepiórka

-Kuropatwa

-Cyranka

-Dzika kaczka

To typowe dzikie zwierzęta które można spotkać w Polsce, a gdyby jeszcze zasięgnąć dalej to ta lista wydłuży się znacznie.

stop antybiotykom!

4. Brak antybiotyków oraz innej chemii.

Dzikie zwierzęta – jak sama nazwa mówi – żyją w świecie, w którym działalność człowieka jest bardzo ograniczona. Ich pożywienie stanowią jedynie naturalne surowce, które nie mają nic wspólnego z gotowymi mieszankami pasz. Dzikie zwierzęta nawet gdyby miały możliwość przyjąć chemię serwowaną typowo hodowlanym zwierzętom to by od razu zdechły, ponieważ jest to dla nich coś tak bardzo nienaturalnego i szokującego że ich organizm przyzwyczajony do stu procentowej naturalnej żywności po prostu padł by zatruty.

A teraz pomyśl sobie dlaczego zwierzęta hodowlane jak kurczak , krowa czy świnka bez problemu wytrzymują całą tą chemię która jest w nie pakowana?. Już podpowiadam – ponieważ jest tam ładowana dodatkowa chemia która ma zadanie zwiększyć nie tylko tempo wzrostu zwierzęcia ale jego wytrzymałość na ilość podawanych leków i antybiotyków.

A Ty to codziennie wkładasz potem w siebie tą całą chemie – smacznego.

5. Dziczyzna jest lepiej przyswajalna.

Naturalne mięso jak wymieniane już z dzika , sarny czy zająca ma tą ogromną zaletę ,że jest dużo lepiej przyswajalne niż mięso sklepowe z hodowli. Możesz zjeść o jedną trzecią, czasami nawet o połowę mniej mięsa dzikiego w stosunku do mięsa ze sklepu i wyjdzie na to samo.

Tzn z punktu widzenia chemicznego i biologicznego, bo umysł może oczywiście płatać figle i domagać się podobnej porcji. Możesz zrobić eksperyment , bardzo prosty. Kup 150 g kurczaka w promocji w markecie. Wrzuć na patelnie i usmaż tak jak zawsze to robisz z tym że zamiast położyć na końcu na talerz to połóż na wagę by sprawdzić ile zostało z tych 150 g.

jeleń sarna dzik
waga prawdę Ci powie

Następnie zrób to samo z mięsem z dzika czy też sarny i porównaj wyniki, będziesz w szoku , dużym szoku jaka duża różnica będzie w wadze. Na koniec zrób trzeci test, może już bardziej dla śmiechu, choć może nie wiedziałeś o tym jeszcze ( o jakości ryb mrożonych). Podstawa to ryba panga (choć słowo ryba nie pasuje, ponieważ ryba to zwierzę które naturalnie występuje w akwenach wodnych a panga jest sztucznym tworem sztucznie hodowanym).

Tutaj test będzie 3 etapowy. Pierwszy etap , zważyć 150 g mrożonej ryby, drugi etap to zważyć po rozmrożeniu, trzeci etap po usmażeniu. Każdy kto smażył tą rybę wie i widział że niewiele z niej zostaje, ale waga powie wam brutalną prawdę o jakości tego produktu.

Wady dziczyzny:

1. Cena.

To pierwszy największy zarzut jaki jest zawsze wymieniany. Oczywiście jest w nim sporo prawdy ale nie do końca. Po pierwsze jak było wcześniej opisane, dziczyzny można jeść znacznie mniej niż mięsa sklepowego a efekt będzie ten sam a nawet lepszy patrząc przez pryzmat tego że jesz zdrowe pełnowartościowe mięso. A jak porównasz do mięsa z marketu i ogólnie produktów tego pochodzenia ( więcej o tym możesz – TUTAJ – przeczytać).

Co prawda w przypadku dziczyzny nie trafisz na promocję bo niby dlaczego? Mięsa tego nie można tuningować, trzeba je od razu mrozić i dobrze przechowywać by się nie zepsuło, ponieważ nie jest sztucznie ładowane ulepszaczami które zapewnią mu możliwość leżenia na półce sklepowej przez tydzień. I ta naturalność właśnie kosztuje.

Oczywiście da się pokombinować tak by nie trzeba było płacić fortuny, np. może okazać się że znasz kogoś kto należy do miejscowego koła łowieckiego, lub w kilka rodzin złożyć się na całego dzika i wyjdzie taniej, ponieważ zakup kilograma mięsa to zupełnie inna sprawa i cena niż zakup całego zwierzaka. Przykładowo udziec z dzika to średnio ok 45-50 zł za kilogram. Natomiast kupno całego dzika (ok 100 kg) to koszt mniej więcej 1000 zł , różnica ogromna. Oczywiście nie jest to super łatwe i nie jest to samo mięso , ale różnica i tak jest gigantyczna a zdrowie bezcenne!

2. Sezonowość.

Dziczyzna najlepiej smakuje w pierwszym okresie po odstrzale, a sezon na dziczyznę zaczyna się wczesną jesienią i trwa do końca zimy. Przez resztę roku najczęściej będzie to już mięso mrożone, nadal super zdrowe ale już nie tak pyszne i aromatyczne.

dostępne dla chcącego

3. Dostępność.

Mięso z dziczyzny nie jest popularne w Polsce, dlatego nie jest tak łatwo je nabyć jak kurczaka czy wieprzowinę. W popularnych dyskontach spożywczych przeważnie ich w ogóle nie ma. Pewniakami są hurtownie spożywcze , ale są one dla firm, a nie klientów indywidualnych. Oczywiście dla chcącego nic trudnego.

Jak już zostało wspomniane, miejscowe koła łowieckie to pewny punkt i pierwszy do którego powinno się udać. Na internecie można też z łatwością wyszukać sklepy w naszym województwie które oferują w swoim asortymencie takie produkty, trzeba troszkę drogi przejechać ale warto.

Jeżeli chodzi o sprawy prozdrowotne to polecam przeczytać wpis odnośnie sauny na podczerwień, mega sprawa i dużo zdrowia można z tego wyciągnąć – TUTAJ –

Na koniec podam jeszcze jedną ciekawostkę dotyczącą polskiej dziczyzny.

90% mięsa z polskich lasów jest przeznaczona na eksport! Dlaczego? To już zostawiam Tobie do analizy.

Podsumowanie:

1. Dziczyzna jest jedzona od tysięcy lat, a faszerowany kurczak kilkanaście lat.

2. Wbrew pozorom , dziczyznę jest dość łatwo przygotować.

3. Dziczyzna nie zawiera chemii i antybiotyków, jest całkowicie naturalna.

4. Dziczyzna to nie tylko dzik, jest to kilkanaście różnych zwierząt.

5. Mięso z dzika jest dużo lepiej przyswajalne niż jakiekolwiek inne.

6. Dziczyzna jest droga, ale gdy poszukasz będzie dużo tańsza.

7. Jesień i zima to najlepszy okres na nabycie dziczyzny.

Leave a Reply

Your email address will not be published.